Hala Izerska na 26 calach 2

Hala Izerska na 26 calach

Koniec czerwca, ciepło, Hala Izerska niedaleko, dwudziestolecie zaprzyjaźnionego zespołu Mizia & Mizia Blues Band, ORLE – Stacja Turystyczna i masa znajomych ludzi. Niczego więcej nie trzeba aby weekend już na etapie planowania był udany.

O nie. Nic bardziej mylnego. Żeby nie było łatwo, Kociołek postanowił, że oprócz standardowego wyposażenia na wycieczki, do Orla zatarga jeszcze rower. Taki normalny. Dwa koła, kierownica, fotelik dla Lu.

Skoro już wpakowałem bicykla do „daczkolotu”, dowiozłem na miejsce i nawet wyjąłem z bagażnika to głupio by było nie skorzystać. Otóż postanowiłem, że w ramach regeneracji organizmu, strudzonego atrakcjami dnia poprzedniego, zapakuję Lu na fotelik i zrobię małą rundkę po okolicy. Izery w tamtym rejonie nie są jakieś bardzo strome więc uznałem, że z moją kondycją, (tak tak, już słyszę ten huragan śmiechu…) powinienem dać radę.

Jak później się okazało, trochę się pomyliłem. Kolega mówił, że:
– Jedź tu a nie tu bo tu nie- i tak dalej.
Żeby nie przedłużać, pomyliłem skrzyżowania i pojechałem tam gdzie: „nie tu”. W każdym razie, pełen szacun dla mojej 3-latki bo dała radę. A J tylko raz dzwoniła, gdzie jesteśmy. Sam nie wiem co o tym myśleć… 🙂

Wiem jedno. To nie była moja ostatnia wizyta w Izerach…

Hala Izerska jest doskonałym miejscem weekendowy wypad z rodziną.

Wspomniana wcześniej Stacja Turystyczna- Orle, Chatka Górzystów– tam można się przespać, zjeść odpocząć.

Tradycyjnie już navime.pl pokaże mapkę trasy:

A ja zapraszam do zdjęć:

A jak ktoś dotarł aż tu, to może się zainteresuje innymi wpisami związanymi z ciąganiem rodziny po różnych dziwnych miejscach….

Przewiń do góry